niedziela, 21 września 2014

Idzie jesień

W spiżarni na półkach zapasów bez liku
są dżemy, kompoty, złoty miód w słoiku.
I cebula w wiankach i grzyby suszone,
są główki kapusty, ogórki kiszone.
A gdy przyjdzie zima,
będzie mróz na dworze,
zapachnie mi lato, gdy słoik otworze.
                      (nie znam autora)

Właśnie smaże powidło śliwkowe i to już ostatnia pozycja do zimowej spiżarni  :)
Uwieczniłam na zdjęciu moje kwiatki na balkonie, bo idzie jesień i kwiatki nie będą już długo kwitły.
   




W tym roku są kiepściutkie, pomimo pielęgnacji. Wygląda na to, że ziemia była niezbyt dobra, bo porównując kwiatki do innych lat to w tym roku marniutko kwitły.                                      
Trzeba przyznać, że letnia część września była piękna, słoneczna i ciepła. Zobaczymy co nam przyniesie kalendarzowa jesień :)
Kończe przetwory, całe lato spędziłam w kuchni na produkcji zapasów, a teraz pora na robótki ręczne, bo tęsknie już za tworzeniem czegoś nowego :)